Witam wszystkich fanów Violetty, którzy zajrzeli na tego bloga! Mam sprawę, co najmniej jedną! ;)
A, więc tak!
Po 1.:
Jak pewnie zauważyliście (o ile ktoś tu w ogóle został :( -.^ ) Dłuuuuugo nic nie dodaje. A to dlatego, że trudno pogodzić nową szkołę, tyle zajęć, i 2 blogi z opowiadaniem naraz! Dlatego nie wiem, czy dalsze prowadzenie tego bloga ma sens. A co Wy o tym myślicie??
Po 2.:
Mimo wszystko nie chciałabym Was zostawiać! ;) Dlatego pomyślałam, że założę nowego, ale nieco innego ;) Nie będzie to blog z moim opowiadaniem o Violi tylko raczej blog informacyjny. Wszystkie nowości, ciekawostki, konkursy na temat serialu i jego aktorów będą właśnie na nim. Jest pare takich blogów, jeśli już na nie trafiliście to wiecie o co chodzi ;) No to jak Wam przypadł do gustu ten pomysł?.?
Po 3.:
Wow jestem totalnie zaskoczona liczbą wejść!! :OOO Po prostu maksymalnie mnie zaskoczyliście!! Jesteście niesamowici!! <33 x3 To mi trochę utrudni pozostawienie bloga :( No nwm jeszcze wszystko się okaże.
A, więc?? Co Wy na to wszystko?? Co o tym myślicie??? Wasze zdanie piszcie w komentarzach, bo to jest teraz dla mnie najważniejsze i na to będę czekać! :* No to z góry dzięki za wsparcie, za komki i za wszystko, za wejścia!!! Kocham Was naprawdę!!! :* Czekam! :*
wtorek, 22 października 2013
wtorek, 13 sierpnia 2013
Część 3.
Hej hej wiem, że mnie długo nie było, ale to dlatego, że szczerze, czekałam no chociaż jeden komeczek. No, ale trudno. Za to jestem pelna radości patrząc na wejścia ;*** Jesteście świetni ;*** Zapraszam na 3 część ;)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Violetta*
Rozpakowałam się już i po wszystkim rozłożyłam wygodnie
na łóżku. Byłam taka szczęśliwa, ze zostaniemy w Buenos Aires.! Wreszcie mogłam
kogoś poznać, mieć przyjaciół.. Liczyłam, że może i tata w końcu zmieni zdanie
i nawet puści mnie do szkoły! :D Zwłaszcza, ze zbliżały się moje urodziny,
chciałabym, aby to był taki mój prezent. :) Szczęśliwa i pełna marzeń oraz oczekiwań
chwyciłam za swój ukochany pamiętnik i zaczęłam pisać..
*German*
-Ramallo przesłałeś już te pieniądze chińczykom? –
zwróciłem się do Ramalla.
-Oczywiście. – przytaknął.
-Dobrze, a więc teraz zajmij się szukaniem nowej
guwernantki dla Violetty – poleciłem mu.
-German. Przemyśl to dobrze. Violetta ma już 17 lat.
Powinna się rozwijać, zawierać nowe znajomości. Spełniać się.. – zaczął Ramallo.
– Powinna pójść do zwykłej szkoły.
-Dokładnie. – do kuchni weszła Olga. – Nasza mała
dziewczynka, powinna mieć jakichś znajomych, przyjaciół. Nie widzi Pan, ze jest
nieszczęśliwa będąc zamkniętą w domu?
-A wy jak zwykle w zmowie przeciwko mnie – spojrzałem na
tę dwójkę. – A ja ci przypominam Olgo, że będąc zamkniętą tu w domu,
przynamniej jest bezpieczna i nikt jej nie skrzywdzi.
-Violetta nie jest dzieckiem i da sobie radę – kiwnął głową
Ramallo.
-Tak, tak. Słuchajcie skończmy już wałkować ten temat.
Violetta będzie się uczyła w domu, cokolwiek, ktokolwiek o tym myśli –
powiedziałem stanowczo. – A ty Olga – zwróciłem się do ciemnowłosej – zrób mi
kawę – wyszedlem z kuchni i skierowalem się do swojego gabinetu.
*Cami*
Skończyliśmy już zajęcia w Studiu, więc nadszedł czas na
pojedynek z Ludmiłą. Trochę się denerwowałam, ale bardziej złościłam na tę
jędzę. Miałam już jej dość i chciałam jej w końcu pokazać, ze nie jest wcale
najlepsza.
-Cami jesteś pewna, że chcesz wziąć udział w tym
pojedynku? – zwróciła się do mnie zatroskana Fran.
-Tak. Jestem.
Pokażę tej małpie na co mnie stać – ze złości aż się gotowalam.
-Ok. Pamiętaj, ze jesteśmy z tobą – położył mi dłoń na
ramieniu Maxi.
-Dzięki kochani – uśmiechnęłam się do przyjaciół. – Więc chodźmy
– skierowaliśmy się w kierunku Sali muzycznej. Weszliśmy do środka, a tam
czekała już Ludmiła z ekipą.
-O proszę, proszę jednak przyszliście – zaśmiała się
blondynka.
-Jak na takie ofiary to jesteście dość odważni –
uśmiechnął się cwanie Leon.
-A ja bym się z tym nie zgodziła Leonie – przyjrzał mi
się uważniej. – Bo tylko ofiara, chwali dzień, przed zachodem słońca –
podeszłam do nich z uśmiechem.
-Współczuję ci Cami wiesz? – zwróciła się do mnie Ludmiła
– Mało, ze nieudolna to jeszcze głupia.
-Ludmiła – podszedł do nas Maxi – powiedz mi masz coś z
oczami? Bo stoisz przed Cami, a nie przed lustrem.
-Haha, tak? No to zobaczymy. – Ludmiła włączyła muzykę,
Leon zaczął grać i zaczął się pojedynek.
Jednak kiedy się skończył do Sali weszła Angie..
poniedziałek, 29 lipca 2013
Część 2.
Hej kochani! Przepraszam, że mnie tak długo nie było. Komentarze i wejścia bardzo mile mnie zaskoczyły. Jesteście świetni! ;*** <333
A więc bez przedłużania Część 2. :P
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A więc bez przedłużania Część 2. :P
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Właśnie z lotniska jechaliśmy do mojego rodzinnego domu.
Natomiast na samym lotnisku, lekko się poprztykałam z moją guwernantką, która
tak się obraziła, że odeszła. Mój tata oczywiście się zdenerwował, ale ja
przeciwnie. Nie lubiłam jej. Była po prostu koszmarna. A poza tym to okazja,
żeby w końcu pójść do normalnej szkoły.!
Tak czy inaczej. Właśnie podjechaliśmy pod nasz dom.
-Tak strasznie się za nim stęskniłam.! – wyszłam z auta
szczęśliwa.
-Widzę, że się cieszysz z powrotu Violetto – spojrzał na
mnie z uśmiechem tata wychodząc z samochodu.
-No pewnie! Bardzo! – byłam zachwycona.
-To wejdź do środka. Ktoś tam na ciebie czeka – uśmiechnął
się mój tata, a ja szczęśliwa wbiegłam do środka.
-Olga! Ramallo! – przytuliłam ich bardzo bardzo mocno.
Ramallo to asystent mojego taty, a Olga zajmuje się domem. Są dla mnie jak
rodzina! <3
-Oj uważaj Violu bo zniszczymy ciasto, które dla ciebie upiekłam
– uśmiechnęła się Olga.
-Dobrze. Wybacz, ale tak się za wami stęskniłam. –
spoglądałam raz na Olgę raz na Ramallo.
-My również.! – odpowiedzieli równo.
-Bardzo się cieszymy, że wróciłaś. Stęskniliśmy się za
tobą malutka – jeszcze raz uścisnęła mnie Olga.
-No więc teraz się sobą nacieszycie – wszedł do środka z
uśmiechem mój tata.
-Tak. Pewnie! – uścisnęłam ich jeszcze raz. – Tylko kolejne
rozstanie będzie podwójnie trudne – skrzywiłam się i spuściłam głowę.
-Aa Violu. Sądzę, że twój tata chce ci coś powiedzieć.. –
wskazał Ramallo na mojego tatę.
-Co? – spojrzałam na tatę.
-Ah tak. Violu. Na chwilę obecną, plan jest taki, że
zostaniemy tu już na stałe.! – na tę wiadomość nie mogłam opanować swojej
radości. Rzuciłam się na tatę mocno go ściskając.
W tym samym czasie..
*Cami*
-Słuchaj, może teraz trochę skrócimy ten dźwięk? –
zwróciłam się do Fran. Własnie miałyśmy próbę w Sali muzycznej w Studio 21.
Niestety mieli ja również Ludmiła, Leon, Anders i Nati.
-Ej sorki sieroty, ale my tu mamy poważną próbę, a wasze
jęczenie lekko nam przeszkadza – zwróciła się do nas z gardzącym uśmiechem
Ludmiła.
-Wyobraź sobie, że twój zdarty głos niedoszłej „gwiazdeczki”
też nam przeszkadza. – spojrzałam na nią krzywo.
-Po co wy w ogóle tu przychodzicie? Nie pojmujecie, że i
tak nigdy nam nie dorównacie? – szyderczo spojrzał na mnie, Fran i Maxiego
Leon.
-A żebyś się nie zdziwił! – rzucił Maxi.
-Dokładnie! – dodałam dostając olśnienia. – To się okaże.
Dziś po zajęciach. Tutaj. Pojedynek Ludmiło. Zobaczymy czy jesteście tak dobrzy
jak się uważacie – podeszłam do Ludmiły i prosto z mostu rzuciłam jej wyzwanie.
-Śmiesz w to jeszcze wątpić? – zaśmiała się.
-Ona w to nie wątpi. Ona to wie.! – dodała Fran.
-Jesteście żałośni. Sami chcecie się ośmieszyć. –
podszedł do ans Leon.
-Nam to w przeciwieństwie do was nie grozi.! – dołączył Maxi.
Coś chciała powiedzieć jeszcze Nati i Andres, ale właśnie
wszedł Antonio. Te Studio należało właśnie do niego.
-Ej dzieci! Co wy tu wyprawiacie? Przestańcie w końcu się
kłócić i skupcie na swoich zajęciach. – patrzył raz na nas raz an nich.
-I własnie to próbujemy robić, ale.. – zaczął Leon.
-Nie fatyguj
się. Jeśli czegoś nie potrafisz po
prostu to przyznaj. A i Antonio przepraszamy – zwróciłąm się do Antonia, a on
kiwnął glową. – Po lekcjach. Tutaj. Nie zapomnij – rzuciłam do Ludmiły i razem
z Maxim i Fran wyszliśmy.
czwartek, 18 lipca 2013
Uwaga.!
Siemkaaa ;**
A więc tak. Wiem, że była dopiero 1 częśc, ale jakos nie mam jak dodawac. Ale to sie zmieni! Tylko ze nw keidy bo tearz wyjezdzam. Ale conajmniej raz w tygodni bd net, wiec zobacze co da sie zrobic. Nie odchodzcie! Bd sie starac! A narazie moze ktos skomentowac 1 czesc ^_^ Licze na Was i papa ;*** do nn ;pp ;***
więęęcc..
do 1 części ^_^
i
A więc tak. Wiem, że była dopiero 1 częśc, ale jakos nie mam jak dodawac. Ale to sie zmieni! Tylko ze nw keidy bo tearz wyjezdzam. Ale conajmniej raz w tygodni bd net, wiec zobacze co da sie zrobic. Nie odchodzcie! Bd sie starac! A narazie moze ktos skomentowac 1 czesc ^_^ Licze na Was i papa ;*** do nn ;pp ;***
więęęcc..
do 1 części ^_^
i
sobota, 6 lipca 2013
Część 1.
No heeejjj :)
Przepraszam Was strasznie, ze tak długo mnie nie było, ale postaram się to jakoś nadrobić. :) Wiecie jeszcze nie do końća ogarniam prowadzenie 2 blogów ;). Ale ten jest o mojej idolce, więc naprawdę bardzo mi na nim zależy i co mnie jeszcze bardziej motywuje do pisania :D
Po 1 : WOW! Mnie nie ma, a tu 100 wejść! :D Wow! Jak tak będziemy iść to, pobijemy światowy rekord! :PPP xddd taaa. chciało by sie, nie? :PPP
Serdecznie zapraszam na pierwszą część.
Co do komentarza to już zmieniłam wiek Angie :P Sama nw czemu taki dałąm ;p Ale serio to nie wiedziałam, że Ona ma 23 lata O_O :P
A więc <tym tym ty ryymmm< zapraszam na 1 część!!! :DD
(a i wyrazy na czerwono to linki do zdj, gifów albo piosenek itp ;p)
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Właśnie siedziałam w samolocie i próbowałam nie
zwymiotować. Nienawidzę latania samolotem! -,- Ale niestety z moim tatą to
występuje dosyć często.. Przeprowadzamy się praktycznie co kilka lat. Traktuje
mnie jak taką walizkę. I w ogóle,jak już tak narzekam, to jest strasznie nadopiekuńczy!
Nie pozwala mi chodzić do szkoly, wynajmuje mi guwernantki.. W ogóle nie mam kontaktu
z innymi ludźmi.. Często wydaje mi się, że jestem taką jego „księżniczką
zamkniętą w wieży” ;/ To jest okropne! I
w ogóle nie chce, żebym miała cokolwiek
wspólnego z muzyką. To przez mamę. No właśnie. Mamę.. Kiedy miałam 5 lat
zginęła w wypadku samolotowym. Zawsze noszę jej zdjecie w pamiętniku, który zawsze mam przy sobie. Była słynną i niezwykle utalentowaną
piosenkarką. Własnie leciała na występ. Może dlatego tak się boję latać
samolotem? W każdym razie wiem, że tata nie chce, żebym podzieliła jej los. A
sam praktycznie nic mi o niej nie mówi. A to bardzo przykre, bo ja tak za nią
tęsknię.. i mało pamiętam.. To smutna historia. No i jeszcze okropne jest to
kogo sobie wybrał na jej miejsce. Jade Lafontaine! Jest okropna! Zero mózgu, wielkie ego!
Typowa pusta tzw. „dziunia” z bogatej dzielnicy ;/ Nie cierpię takich pustych ludzi. Ale nic nie
poradzę. To wybór taty, który już i tak jest dla mnie surowy, mimo, że bardzo
mnie kocha..
-Violu? – wyrwał mnie z zamyślenia własnie on. German
Castillo. Mój tata. Słynny miloner. – Wszystko gra? – uśmiechnął się do mnie
ciepło.
-Tak, tak. Zamyśliłam się. – uśmiechnęłam się do niego.
-A dobrze się czujesz? – niepokoił się lekko, jak zwykle.
-Tak, tak. Na razie tak. – poprawiłam pas.
-A może przyniosę ci trochę wody? – zapytał podnosząc
się.
-Tak poproszę. – uśmiechnęłam się, a tata poszedł do tyłu
po szklanę wody.
Nagle zobaczyłam wysokiego bruneta, o piwnych oczach,
który się do mnie zbliżał.
-No hej – uśmiechnął się stając obok mojego siedzenia.
-Cześć. – odwzajemniłam uśmiech spoglądając na niego.
-Co słychać? – wydawał się bardzo sympatyczny.
-Wporządku, a u cb? – i przez chwilę naszła mnie taka
nadzieja, że w końcu uda mi się kogoś poznać.
-Też. Mówił Ci ktoś kiedyś, że jesteś śliczna? – słodko przechylił
delikatnie w prawo głowę, a ja lekko się zarumieniłam. I wtedy ta moja owa
nadzieja prysła. Mój tata przyszedł .. -,-
-Halo. Drogi chłopcze. Co ty mi tutaj robisz?? – podszedł
do nas i spoglądał raz na mnie, raz na tego chłopaka.
-Tato daj spokój – jęknęłam wywracając oczy.
-Cicho Violu –uciszył mnie spoglądając na tego chłopaka.
-No rozmawiam – uśmiechnął się przyjaźnie brunet.
-Z moją córką? – uniósł brew lekko zaczynając się złościć
mój tata.
-Ah, to pańska córka! Miło mi poznać! – uśmiechnął się
znów chłopak i wyciągnął dłoń do mojego, niestety nieugiętego taty.
-A mnie mniej. Proszę odejdź od niej i więcej nie
przychodź. – wskazał na siedzenia przed nami.
-Ale.. – pogubil się chłopak.
-Już! – powiedział lekko głośniej, a ten chłopak wykonał
rękami gest kapitulacji i odszedł.
-Tato! – jęknęłam. – I znów mi to robisz!! – spojrzałam na
siadającego tatę z wyrzutem.
-Mówiłem ci jż tysiąc razy, że to nie czas na chłopców. –
podał mi wodę.
-Ale ja mam już 17 lat! I nawet koleżanki nie mam żadnej.
O chłopaku już nie mówiąc. – wzięłam szklankę.
-Ho ho ho! Jakie zachcianki! Może jeszcze o tej szkole
wspomnisz? – złapał się pod boki.
-A tak.! Czemu mnie w końcu tam nie puścisz? Potrzebuję kontaktu
z innymi, przyjaciół.. – wymieniałam.
-I chłopaka. Tak? Violetto już tysiąc razy poruszaliśmy
ten temat. Poza tym to nie czas i
miejsce na takie rozmowy. – zaczął być już lekko podenerwowany.
-Jak zwykle –wywróciłam oczy biorąc łyka wody i ponownie
spoglądając w okno.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Nom. Więc tak to wygląda. :) Taki krótki początek jej historii. Ogólnie to raczej chyba będzie bardziej podobne do filmowej wersji, ale jeszcze zobaczę jak to będzie wylądało :) To liczę na jakieś komki i dalsze wejścia ;) Paaapaaa ;***
sobota, 11 maja 2013
Bohaterowie
A , więęęęęc.. Bohaterowie:
Violetta Castillo - 17lat - młoda, piękna dziewczyna. Odziedziczyła po zmarłej mamie niesamowity głos czego jeszcze nie jest świadoma. Jest szczera, przyjacielska, , utalentowana, pomocna i wrażliwa. Niestety przez nadopiekuńczego ojca jest odizolowana od świata i rówieśników. Kocha muzykę i taniec.
Herman Castillo - 33 lata - ojciec Violetty. Kocha swoją córkę ponad życie, ale jest zdecydowanie zbyt nadopiekuńczy. Nie chce, aby ta poszła w ślady swojej matki. Z pozoru szorstki i surowy wewnątrz miły, sympatyczny i wrażliwy. Zaręcza się z Jade, choć żywi uczucie do Angie.
Tomas Heredia - 17 lat - młody, przystojny, utalentowany chłopak. Przeprowadza się z Hiszpanii do Buenos Aires razem z matką. Dzięki przyjaciółce Francesce poznaje Studio 21, do którego się zapisuje. Ma ogromny talent. Zakochuje się w Violettcie co dziewczyna odwzajemnia. Niestety ciągle napotykają różne przeszkody na drodze. Jest obiektem westchnień również samej Frncesci oraz Ludmiły.
Leon Verdas - 17lat - przystojny, talentowany, ale jednak arogancki chłopak. Pochodzi z bogatej rodziny, ma ogromny talent jednak tak na prawdę jest arogancki. Walczy z Ludmiłą o pozycje i nienawidzi Tomasa. Jednak bardzo podoba mu się Violetta.
Francesca Restó -17lat - przyjaciółka Violetty, Camilli i Maxiego oraz Tomasa, w którym się zakochała. Siostra właściciela baru Resto, sąsiadującego ze Studiem 21. Ogromny talent wokalny jak i taneczny. Zabawna i rozrywkowa, ale wrażliwa.
Camilla Torres- 17lat - przyjaciółka Violetty, Francesci i Maxiego. Ma wspaniały głos. Często nie wierzy w swoje możliwości. Zabawna, rozrywkowa, pomaga każdemu przyjacielowi w potrzebie.
Maximiliano Ponte (Maxi) -17lat- jeden z najlepszych tancerzy w Studio. Jest również raperem. Przyjaźni się z Violettą, Camillą i Francescą oraz Brako. Zabawny, kocha dobrze się bawić, zawsze wspiera przyjaciół, nie ma szczęścia w miłości.
Ludmiła Ferro -17lat - pochodząca z bogatej rodziny, zarozumiała i uważająca się za najlepszą. Nienawidzi Violetty, podoba jej się Tomas. Kocha być w centrum uwagi, reszte traktuje jak śmeici, nawet swoją najlepszą przyjaciółkę Naty uznaje za służącą.
Nathalia Perdido (Naty) - 17 lat- najlepsza i jedyna "przyjaciółka" Ludmiły. Zawsze oddana i lojalna "przyjaciółce", która nią pomiata. Ma bardzo duży talent taneczny i wokalny. Udaje twardą i bezwzględną, ale w środku jest wrażliwa i bardzo sympatyczna.
Violetta Castillo - 17lat - młoda, piękna dziewczyna. Odziedziczyła po zmarłej mamie niesamowity głos czego jeszcze nie jest świadoma. Jest szczera, przyjacielska, , utalentowana, pomocna i wrażliwa. Niestety przez nadopiekuńczego ojca jest odizolowana od świata i rówieśników. Kocha muzykę i taniec.
Herman Castillo - 33 lata - ojciec Violetty. Kocha swoją córkę ponad życie, ale jest zdecydowanie zbyt nadopiekuńczy. Nie chce, aby ta poszła w ślady swojej matki. Z pozoru szorstki i surowy wewnątrz miły, sympatyczny i wrażliwy. Zaręcza się z Jade, choć żywi uczucie do Angie.
Tomas Heredia - 17 lat - młody, przystojny, utalentowany chłopak. Przeprowadza się z Hiszpanii do Buenos Aires razem z matką. Dzięki przyjaciółce Francesce poznaje Studio 21, do którego się zapisuje. Ma ogromny talent. Zakochuje się w Violettcie co dziewczyna odwzajemnia. Niestety ciągle napotykają różne przeszkody na drodze. Jest obiektem westchnień również samej Frncesci oraz Ludmiły.
Leon Verdas - 17lat - przystojny, talentowany, ale jednak arogancki chłopak. Pochodzi z bogatej rodziny, ma ogromny talent jednak tak na prawdę jest arogancki. Walczy z Ludmiłą o pozycje i nienawidzi Tomasa. Jednak bardzo podoba mu się Violetta.
Francesca Restó -17lat - przyjaciółka Violetty, Camilli i Maxiego oraz Tomasa, w którym się zakochała. Siostra właściciela baru Resto, sąsiadującego ze Studiem 21. Ogromny talent wokalny jak i taneczny. Zabawna i rozrywkowa, ale wrażliwa.
Camilla Torres- 17lat - przyjaciółka Violetty, Francesci i Maxiego. Ma wspaniały głos. Często nie wierzy w swoje możliwości. Zabawna, rozrywkowa, pomaga każdemu przyjacielowi w potrzebie.
Ludmiła Ferro -17lat - pochodząca z bogatej rodziny, zarozumiała i uważająca się za najlepszą. Nienawidzi Violetty, podoba jej się Tomas. Kocha być w centrum uwagi, reszte traktuje jak śmeici, nawet swoją najlepszą przyjaciółkę Naty uznaje za służącą.
Nathalia Perdido (Naty) - 17 lat- najlepsza i jedyna "przyjaciółka" Ludmiły. Zawsze oddana i lojalna "przyjaciółce", która nią pomiata. Ma bardzo duży talent taneczny i wokalny. Udaje twardą i bezwzględną, ale w środku jest wrażliwa i bardzo sympatyczna.
Angie Saramego - 30 lat- siostra Marii i ciotka Violetty. Zamieszkuje z siostrzenicą i jej ojcem jako gubernantka, ukrywając swoje pokrewieństwo z Violettą, aby German nie odebrał jej możliwości kontaktu z nią. Pracuje w Studio 21, udziela tam lekcji śpiewu, przyjaźni się z Pablo, dyrektorem Studia. Jest szalona, zabwana, lekko roztrzepana, pomocna i wrażliwa. Czuje coś do Germana, ale uważa, że jest to złe, ponieważ był mężem jej siostry, wiec za wszelką cenę ukrywa swoje uczucia.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
